BIZNESOWY LUNCH

BIZNESOWY LUNCH

NOWOJORSKI „POWER LUNCH” - SIŁA LUNCHU

Określenie „power lunch” po raz pierwszy pojawiło się w magazynie Esquire w 1979 roku w artykule poświęconym restauracji Grill Room w hotelu Four Seasons w Nowym Jorku. Z czasem pojęcie to stało się bardzo popularne, ponieważ lunch stawał się nieodłączną częścią dnia pracy zabieganych nowojorczyków. W mieście, którym najważniejsza jest szybkość, czas stał się dobrem luksusowym, a biznesmeni, których status społeczny uwolnił z rygoru przestrzegania ściśle określonej pory lunchu stworzyli rytuał jadania obiadu w środku dnia z kolegami po fachu.

Pierwowzór „power lunch’u” został stworzony już w 1830 roku przez restaurację Delmonico’s, gdzie serwowano wyrafinowaną kuchnię w wytwornych wnętrzach i znakomitej lokalizacji w centrum dzielnicy biznesu. Ta kombinacja czynników jest kluczowa po dziś dzień, a w miarę upływu lat tysiące innych restauratorów zaczęło naśladować ten styl podawania posiłku. „Power lunch” nie stał się jednak domeną wyłącznie bogatych mężczyzn w drogich garniturach, którzy go pierwotnie rozsławili. W Nowym Jorku zawsze kłębiły się liczne grona wpływowych ludzi – artystów, polityków, pisarzy i wszelkiej maści twórców i buntowników. Spotkania w porze lunchu stały się typowo nowojorską okazją do nawiązywania kontaktów, oceny konkurencji i zapewnienia sobie „miejsca przy stole” w ogarniętym gorączką mieście. 

DAMSKI "POWER LUNCH"

W 1868 roku Jane Cunningham Croly – znana redaktorka i dziennikarka poprosiła o zaproszenie jej na uroczystą kolację ku czci Karola Dickensa organizowaną przez New York Press Club. Została wyśmiana, ponieważ w owych czasach nie do pomyślenia było, aby kobieta uczestniczyła w takiej uroczystości. Miesiąc później Jane założyła pierwszy amerykański klub kobiet, mający na celu zrównanie statusu kobiet i mężczyzn - Sorosis. Członkinie spotkały się na lunch w słynnej restauracji Delmonico’s. Miejsce wybrały właśnie z tego względu, że restauracja ta, podobnie, jak inne eleganckie nowojorskie lokale, nie obsługiwała kobiet niebędących w towarzystwie mężczyzny. Zatem zjedzenie lunchu w tym miejscu stało się pierwszym sukcesem odniesionym przez klub przedsiębiorczych dam.

RESTAURACJA SADI'S

Kiedy Vincent Sardi otworzył swoją pierwsza restaurację w 1927 roku w nowojorskiej dzielnicy teatrów, od początku planował ściągnięcie do lokalu ówczesnych celebrytów. W tym celu zapraszał do siebie krytyków teatralnych, dziennikarzy i agentów prasowych, dla których później Sardi’s stała się stałym miejscem spotkań w porze obiadowej. Rosyjski artysta Alex Gard rysował karykatury gości, które Sardi umieszczał następnie na ścianach restauracji. Ponieważ wśród gości odwiedzających restaurację było coraz więcej osób z teatralnego światka, Sardi zatrudnił Garda, aby nadal rysował swoje karykatury. W ten sposób na ścianach zgromadzono kolekcję karykatur gwiazd – aktorów i aktorek, piosenkarzy i piosenkarek, pisarzy i pisarek. Z czasem karykatury te stały się wizytówką lokalu. Po śmierci Garda właściciel restauracji zatrudnił kolejnego karykaturzystę, potem kolejnego i do dziś na ścianach restauracji pojawiają się nowe rysunki.

JOE BAUM - MISTRZ "POWER LUNCHU"

Joe Baum, restaurator, którego najbardziej znane dzieła to: the Four Seasons, the Forum of the Twelve Ceasars, Windows of the World, czy Rainbow Room, żył w latach 1920- 1998. Jego lokale słynęły ze wspaniale zaprojektowanych wnętrz, oryginalnego menu i wyśrubowanych cen. Baum latami był dla nowojorczyków niekwestionowanym mistrzem organizacji wykwintnych kolacji w Mieście – od lat 50-tych aż do lat 80-tych XX wieku. Wprowadził do swych restauracji styl „teatralny”, nadal popularny w najelegantszych lokalach Nowego Jorku. 

THE ALGONQUIN

Wiosną 1919 roku grupa przyjaciół zebrała się na lunch w hotelu Algonquin przy West Street w Nowym Jorku, nieopodal redakcji prasowych i teatrów, w których na co dzień pracowali. Tydzień później spotkanie znów się powtórzyło, i tydzień później też, wreszcie lunch w

Algonquin stał się stałym punktem rozkładu dnia w dziennikarskich kręgach w latach 20-tych XX wieku. Być może chodziło o pyszne jedzenie, ale bardziej prawdopodobne, że o towarzystwo tych wszystkich krytyków, felietonistów, pisarzy i wydawców, którzy podczas tych spotkań tworzyli nowy rodzaj amerykańskiego humoru. Niektórzy z nich, na przykład Dorothy Parker, czy Alexander Woollcott od początku znani byli ze swych ostrych wypowiedzi i wyrazistych poglądów, inni wypracowali swój styl w Algonquin. Wreszcie jeden z uczestników spotkań, Harold Ross, w 1925 roku założył pismo The New Yorker, które stało się ich naturalną przystanią. Odważna satyra i poczucie humoru, ironiczne podejście do wielu spraw, sformułowane w perfekcyjnej angielszczyźnie – tak brzmiały rozmowy w Algonquin i tak brzmiały później artykuły publikowane w The New Yorkerze. Ponad 85 lat później styl ten nadal dominuje w tym piśmie.

PIERWSZE LUNCH BOXY

PIERWSZE LUNCH BOXY

Krótka historia lunch boxa

Lunch box to pojemnik służący do przechowywania jedzenia, który można zabrać ze sobą do pracy lub szkoły. Ludzie od wieków korzystali z czegoś w rodzaju pudełek do noszenia posiłków , ale dopiero, gdy zaczęto wykorzystywać  puszki po tytoniu w charakterze pojemników na jedzenie, a następnie, na początku XX wieku, ozdabiać je litografiami , pojemniki na jedzenie stały się samodzielnym produktem rynkowym. Klasyczny zestaw lunchowy składa się z pojemnika i bidonu, jednak kultura masowa spopularyzowała nazwę  „lunch box”. Z pojemników najczęściej korzystały dzieci, zabierając w nich drugie śniadanie do szkoły - popularna nazwa tego typu lunch boxów to "śniadaniówka". Najpopularniejszą formą śniadaniówki jest niewielki pojemnik zamykany na klamry i wyposażony w rączkę, często ozdobiony kolorowymi obrazkami, na przykład postaci z telewizyjnych programów dla dzieci. 

Początki

Pierwsze lunch boxy pojawiły się w połowie XIX wieku. Początkowo miały formę plecionych koszyków z rączką - jedzenie zawijano w chusteczkę. Zamożniejsi korzystali z drewnianych pudełek. W miarę rosnącej industrializacji, gdy Amerykanie zaczęli masowo pracować w fabrykach , jedzenie posiłków w domu w ciągu dnia stało sie  niemożliwe, dlatego pojawiła się potrzeba posiadania pojemnika, w którym można by przetransportować  jedzenie, jednocześnie je chroniąc. Lunch boxy były wytwarzane z różnych materiałów . Śniadaniówki – zwykle z plastiku lub winylu, a lunch boxy dla dorosłych – zwykle z metalu np.  cyny lub aluminium, ponieważ musiały być wytrzymałe. Pierwszy aluminiowy lunch box został stworzony przez górnika z Ontario, Leo Maya w 1954 roku po tym, jak niechcący roztrzaskał on swój lunch box z cyn

Jak zachęcić dzieci...

Lunch box z wizerunkiem chronionym prawami autorskimi po raz pierwszy pojawił się na rynku w 1935 roku i przedstawiał Myszkę Miki. Była to owalna, metalowa śniadaniówka z litografią wyposażona w wyciąganą przekładkę w środku. Nie miała bidonu do kompletu, ale miała rączkę. W 1950 roku firma Aladdin Industries stworzyła pierwszy lunch box dla dzieci prezentujący postaci z programu telewizyjnego o legendarnym kowboju - Hopalong Cassidy. Zestaw lunchowy Hopalong Cassidy, zwany zdrobniale „Hoppy” szybko stał sie dla firmy Aladdin prawdziwą żyłą złota. Został wprowadzony na rynek na początku roku szkolnego w 1950 roku, a jego sprzedaż tylko w pierwszym roku wyniosła 600.000 egzemplarzy zestaw kosztował 2,39 USD). Lata 50-te to czas niesamowicie dynamicznego rozwoju telewizji. Przedsiębiorcy wyczuli, że pojawiła się okazja do wzbogacenia i zakładali coraz więcej firm produkujących lunch boxy.

Z czego...

Tworzywo sztuczne początkowo używane było do produkcji uchwytów lunch boxów, ale później zaczęto z niego produkować całe pojemniki. Pierwszy plastikowy lunch box z wyprofilowanego tworzywa sztucznego powstał w latach 60-tych, a w 1959 roku pojawiły się pojemniki winylowe. W latach 50-tych, 60-tych, 70-tych i 80-tych lunch boxy były jednak głównie produkowane z wytłaczanego we wzory metalu. W latach 60-tych lunch box zaczął ewoluować. Zaczęto dołączać do niego butelkę próżniową, której forma również przeszła ewolucję przez kolejne dekady. Butelki próżniowe początkowo wykonane były ze stali, w środku wykończone szkłem, korkiem lub gumą, a ich kubeczki-zakrętki - z bakelitu. W późniejszych latach bidony zaczęto produkować z tworzywa sztucznego wykorzystując piankę izolacyjną zamiast próżni. Firma Aladdin produkowała szklane wnętrza butelek aż do lat 70-tych, ale później również zastąpiła je tworzywem sztucznym. W latach 90-tych najbardziej popularne stały się pojemniki wytwarzane metodą natryskową  z tworzyw sztucznych.

Lunch boxy teraz...

Obecnie lunch boxy produkuje się najczęściej z wysokiej jakości tworzywa sztucznego np. polipropylenu i wyposaża w piankową izolację. W efekcie obecne lunch boxy znacznie lepiej utrzymują temperaturę jedzenia, ale z drugiej strony są mniej sztywne i trwałe. Kolekcjonowanie lunch boxów z biegiem lat stało się popularnym hobby, a wiele lunch boxów „vintage”, z lat 50-tych i 60-tych kolekcjonerzy kupują za setki, a nawet tysiące dolarów. W niektórych krajach południowoamerykańskich lunch box zwany jest „lonchera”, zwłaszcza dzieci używają tej nazwy, która jest wyraźną kalką językową z języka angielskiego. Świadomość , że smaczne, zdrowe jedzenie to w obecnych czasach podstawa do dobrego samopoczucia i wyglądu powoduje, że lunch boxy są coraz bardziej popularne!

HINDUSKIE LUNCH BOXY

HINDUSKIE LUNCH BOXY

LUNCH BOXY NA ŚWIECIE - INDIE

Słowo „tiffin” oznacza lunch lub lekki posiłek. Pojęcie to narodziło się w brytyjskich koloniach indyjskich i do dziś używa się go głównie w Indiach. Termin powstał, gdy indyjski zwyczaj spożywania popołudniowego, lekkiego posiłku zaczął wypierać angielski zwyczaj picia popołudniowej herbatki „five o’clock”. Etymologia słowa wywodzi się z wymarłego angielskiego potocznego określenia „tiffing”, które oznaczało „spożywanie niewielkiego napoju lub posiłku”. Jednak gdy słowo to nabrało w Indiach znaczenia zbliżonego do słowa „lunch”, nie oznaczało już niewielkiego posiłku.

 W południowych Indiach i Nepalu „tiffin” to zwykle hinduskie przekąski pomiędzy posiłkami takie, jak dosa naleśnik ze sfermentowanej mączki ryżowej z czarną fasolą), czy  idli rodzaj ciastka również z ryżu i czarnej fasoli). W innych rejonach Indii, na przykład w Bombaju, pojęcie to najczęściej odnosi się do zapakowanego posiłku na wynos, zwykle niewielkiego, które indyjskie kobiety przygotowują dla swych mężów udających się do pracy, lub dzieci idących do szkoły, ale – co ciekawe - już po ich wyjściu. 

W Bombaju posiłki te dostarczane są następnie adresatom – mężom i dzieciom – przez dabbawalas, zwanych też tiffin wallahs.

Jest to zawód występujący chyba tylko w Indiach i polegający na dowożeniu świeżo zapakowanego jedzenia w lunch boxach z domu do pracy  - głównie dla pracowników biurowych, a następnie zawożeniu z powrotem pustych pojemników do punktu wyjścia. Dabbawalas korzystają z najprzeróżniejszych środków transportu wykazując się zdumiewającą pomysłowością.

Tiffin zwykle składa się z ryżu, curry, warzyw, dal rodzaj pasty z warzyw strączkowych czapati płaski placek pszenny pełniący w Indiach rolę chleba) lub ostro przyprawionego mięsa. Same pojemniki – lunch boxy – również nazywane są „tiffins”.

TERMOSY

TERMOSY

JAK POWSTAŁ TERMOS OBIADOWY?

Termos to pojemnik do przechowywania jedzenia z podwójnymi ściankami, dzięki którym zawartość może utrzymywać temperaturę wyższą lub niższą, niż temperatura otoczenia. Konstrukcja termosu polega na umieszczeniu dwóch pojemników jeden wewnątrz drugiego. Z przestrzeni pomiędzy pojemnikami następnie usuwa się częściowo powietrze, tworząc częściową próżnię, która zapobiega przewodzeniu temperatury. Termosy są wykorzystywane zarówno w życiu codziennym, aby utrzymać posiłek w pożądanej temperaturze, jak i w przemyśle.

POCZĄTKI...

Termos został po raz pierwszy skonstruowany przez Jamesa Dewara w 1892 roku, dlatego czasem urządzenie to nazywane jest „pojemnikiem Dewara” na cześć swego stwórcy. Pierwszą firmą, która zajęła się produkcją termosów była niemiecka firma Thermos GmbH – pierwsze termosy pojawiły się tam w 1904 roku. Do dziś firma ta pozostaje czołowym producentem termosów na świecie. Dewar nie opatentował swojego pomysłu, więc zrobiła to firma Thermos. Dewar próbował odzyskać swoje prawa do swego wynalazku, ale po długim procesie przegrał sprawę w sądzie. Od tego czasu słowo „thermos” w niektórych krajach jest nazwą chronioną prawami autorskimi, chociaż w USA zostało uznane za słowo generyczne, którego każdy może używać do określenia wszelkiego rodzaju termosów.
Początkowo wnętrze termosów było wykonywane ze szkła. Obecnie produkuje się je raczej z metalu ze względu na trwałość tego materiału.

KONSTRUKCJA

Termos składa się z dwóch pojemników, z których jeden umieszczony jest wewnątrz drugiego. Pojemniki są szczelnie połączone u wylotu. Z przestrzeni pomiędzy ściankami wypompowuje się powietrze, aby uzyskać próżnię techniczną. Próżnia powoduje, że stopień przewodzenia ciepła spada prawie do zera. Ścianki termosu powinny być możliwie najcieńsze, aby wymieniać jak najmniej temperatury z zawartością termosu. Ponadto ścianki często pokrywane są materiałem odbijającym światło, co jeszcze bardziej zmniejsza wymianę ciepła.

ZASTOSOWANIE TERMOSÓW

Termosy używane są w życiu codziennym do utrzymywania jedzenia w temperaturze wyższej lub niższej, niż temperatura otoczenia. Są to zwykle termosy obiadowe lub termosy na napoje. Typowy termos powinien utrzymywać wysoką temperaturę płynu do 8 godzin, a niską przez około 24 godziny. W przemyśle i laboratoriach termosy wykorzystuje się często do przechowywania substancji płynnych, które w bardzo niskich temperaturach zamieniają się w gaz, na przykład tlenu, czy azotu. Termosy używane w laboratoriach mają zwykle bardzo dużą pojemność – nawet 100 litrów. Termosy wykorzystywane były na przykład przez NASA do przechowywania paliwa rakietowego w latach 60-tych i 70-tych.

LUNCH - KRÓTKA HISTORIA

LUNCH - KRÓTKA HISTORIA

AMERYKAŃSKI „SZYBKI OBIADEK” – JAK NARODZIŁ SIĘ „LUNCH” Jak powstał zwyczaj jedzenia lunchu? Kiedy przestano jeść obiady w domu, zastępując je szybkim posiłkiem "na mieście"?

NOWY TRYB ŻYCIA

Na przełomie XIX i XX wieku Nowy Jork stawał się miastem, w którym czas biegł coraz szybciej, coraz ważniejsza stawała się wydajność, szybkość i punktualność. Ogromną popularnością zaczęły cieszyć się zegarki kieszonkowe, a w fabrykach zaczęto instalować zegary rejestrujące czas wejścia i wyjścia pracowników, aby zmusić ich do punktualnego rozpoczynania i kończenia pracy. Również czas południowego posiłku był dokładnie wyznaczony i krótki. Nowy sposób jedzenia obiadu wymagał nazwania – nazwano go „quick lunch” szybki obiad co odnosiło się zarówno do szybkiego posiłku w ciągu dnia, jak i do restauracji, które zaczęły serwować nowy typ posiłków.

NOWY JORK - MIASTO, GDZIE TRZEBA JEŚĆ SZYBKO

Nowy Jork szybko stał się stolicą „szybkich obiadków”. W miarę, jak centrum miasta rozrastało się w dolnej części Manhattanu, klasa średnia stopniowo zaczęła przenosić się do spokojniejszych dzielnic na północy miasta. Z tego powodu mieszkańcy północnych dzielnic nie mogli już szybko wyskoczyć do domu na obiad – „szybki obiadek”, czyli „quick lunch” stał się sposobem na sprawne dostarczenie organizmowi pożywienia w ciągu dnia, aby móc jak najszybciej powrócić do „robienia pieniędzy”.

SAMOOBSŁUGA

W 1898 roku bracia Childs otworzyli pierwszą nowojorską restaurację samoobsługową z tacami – Childs’ Lunch Room na Broadwayu, tym samym tworząc nową formę jedzenia obiadu, która z czasem stała się ulubioną przez Amerykanów metodą jedzenia obiadu poza domem. Ludziom podobało się to, że mogą wziąć tackę i przesuwając się wzdłuż lady sami wybierać, co chcieliby zjeść, aby następnie usiąść w również wybranym dowolnie miejscu, płacąc za to wszystko rozsądne pieniądze. Kafeterie zaczęły kiełkować w miastach w całych Stanach Zjednoczonych, choć nadal największe ich skupisko było w Nowym Jorku. W latach 20-tych XX wieku było ich w „Mieście” już prawie 1000. Dla kobiet i mężczyzn zmęczonych chaosem panującym w lokalach oferujących „szybki obiadek”, kafeterie stały się miejscem, gdzie można było spokojnie i w przyzwoitych warunkach zjeść zdrowy posiłek w środku dnia. Jednak po II wojnie światowej rosnące koszty sprawiły, że kafeteriom trudno było nadal serwować niedrogie posiłki w schludnych wnętrzach, co dotychczas było ich wizytówką. Wiele z nich „zeszło na psy” z wolna niszczejąc, a młodzi pracownicy biurowi przenieśli się do bardziej eleganckich sieci takich, jak Schrafft’s, czy Chock Full o’ Nuts.

POŻYWNY POSIŁEK W CIĄGU DNIA

Już w 1916 roku New York Tribune donosił, że kobiety pracujące martwią sie tym, że w centrum miasta nie ma możliwości zjedzenia pożywnego posiłku za rozsądną cenę. W latach 50-tych stało się to naprawdę poważnym problemem. Robotnicy zwykle przynosili lunch boxy z domu, podczas, gdy pracownicy „biurowi” musieli stać w kolejkach w zatłoczonych kafeteriach. Kobiety, gdy tylko mogły sobie na to pozwolić, żywiły się w eleganckiej sieci restauracji Schrafft’s, gdzie podawano pieczywo, sery, warzywa i lody. W coraz większej liczbie biurowców wyznaczano specjalne miejsca na kafeterie, które serwowały niezbyt drogie posiłki w przyjemnych wnętrzach. Dzięki temu pracodawcy mieli pewność, że ich pracownicy pozostaną w pobliżu biur nawet w czasie przerwy na lunch.

KUBKI TERMICZNE

KUBKI TERMICZNE

NIEZBĘDNY ATRYBUT ZABIEGANEGO MIESZCZUCHA 

Nie wyobrażam sobie życia bez mojego kubka termicznego. Nasze życie to często ciągła bieganina. Krążymy po „mieście” od rana do wieczora, rano musimy szybko wyjść z domu i rzadko mamy czas na spokojne wypicie, czy dopicie kawy zwłaszcza, gdy jest za gorąca; nie wspominając o wprowadzaniu w życie popularnego marzenia mieszczucha o wypiciu porannej kawy na tarasie.  Kubki termiczne to genialny wynalazek, który przy takim trybie życia często naprawdę bardzo się przydaje. Ja wlewam parującą  kawę do mojego kubka, szczelnie zakręcam, wrzucam do torebki i ... ruszam.

DO SAMOCHODU...

Teraz mogę spokojnie stać w korku przez pół godziny, a mój kubek termiczny utrzymuje kawę w pożądanej temperaturze przez długi czas. Popijanie ciepłej kawy , czy herbaty z sokiem malinowym w samochodzie zbawiennie działa na moje samopoczucie, zwłaszcza, gdy za oknem deszcz i zimnica. Jest to jak najbardziej wykonalne, biorąc pod uwagę tempo, w jakim jeździ się a często stoi) w mieście.

NA SPACER...

Gdy już znajdziemy czas, żeby wybrać się z dziećmi, czy znajomymi na spacer, po chwili robi się tak zimno, że zaczynamy rozglądać się, czy w pobliżu nie ma przypadkiem jakiejś kawiarni. Nic dziwnego, „w tym kraju” przez większą część roku jest naprawdę chłodno. Trudno wytrzymać dłużej na dworze bez ogrzewania się w ten czy inny sposób. Kubek termiczny, a w nim gorąca herbata z sokiem malinowym, czy moja ulubiona lipowa, rozwiązuje ten problem. Wiele razy dzięki niemu nie uciekłam z parku po 20 minutach!

NA KONCERT...

Kubek termiczny ma jeszcze jedno zastosowanie, którego nie znajdziecie w instrukcji obsługi, a które ostatnio odkryłam. Mianowicie, zabieram w nim schłodzone wino, kiedy idę do miejsca, gdzie nie podają dobrego wina a takich miejsc jest niestety wiele) na przykład na koncert gdzie zwykle można kupić tylko piwo imprezę plenerową, czy wieczorny „chill-out” na basenie z koleżankami.

CZY NA PREZENT...

Kubki termiczne świetnie nadają się też na oryginalny prezent, bo wiele osób nie ma jeszcze takiego gadżetu, albo nawet nie wie o jego istnieniu! 

NOWOCZESNA ŚNIADANIÓWKA

NOWOCZESNA ŚNIADANIÓWKA

CO ZROBIĆ, ŻEBY DZIECKO MIAŁO SIŁĘ NA PRZYSWAJANIE WIEDZY W SZKOLE

Tornistry pełne książek, długie godziny spędzane w szkole, intensywna nauka i dynamicznie rozwijający się organizm. Jak to pogodzić ze zdrowym odżywianiem się dziecka przez większą część dnia, którą zwykle spędza w szkolnych murach?  W obecnych czasach dzieci często przebywają  w szkole wiele godzin, podczas, gdy ich rodzice ciężko pracują, żeby zarobić na szkołę i codzienne wydatki. W wielu szkołach są co prawda serwowane stołówkowe obiady, ale bardzo często dzieci nie chcą ich jeść  z różnych powodów: nie lubią jeść poza domem, obiady są niesmaczne, niechlujnie podane, albo po prostu nie smakują i nie pachną tak jak u babci, czy w domu. Co ma zrobić odpowiedzialny rodzic, którego dziecko odmawia jedzenia szkolnych obiadów, a zostaje w szkole często 8, czy nawet 9 godzin. Konieczna jest porządna śniadaniówka, która umożliwi zapakowanie dużej ilości różnorodnego jedzenia, które dziecko będzie mogło przekąszać przez długi czas.

JAK TO ROBIĄ INNI

W wielu krajach Europy Zachodniej, w USA czy Australii dzieci uważają za „oczywistą oczywistość”, że oprócz tornistra zabierają ze sobą do szkoły drugi „bagaż podręczny”-  lunch box w formie torby termicznej lub sztywnego pudełka z rączką. Dlatego  ich rodzice nie muszą starać się upychać całodziennego prowiantu pomiędzy książkami i zeszytami, co zresztą jest czynnością z góry skazaną na porażkę. Niestety w Polsce nie jest jeszcze rozpowszechnionym zwyczajem noszenie osobnej śniadaniówki przez dzieci, dlatego często trudno jest je do tego namówić. Ale gdy już spróbują, zapewne same docenią wygodę noszenia jedzenia w specjalnie do tego przystosowanej torbie lunchowej, bez strachu, że podręczniki i zeszyty zostaną oblane sokiem, czy zatłuszczone masłem z kanapek.

TORBA TERMICZNA, A W ŚRODKU ŚNIADANIÓWKA

Noszenie osobnej torby termicznej z lunch boxem w środku ma wiele zalet. Poza tymi,wymienionymi powyżej, posiłek zapakowany do torby termicznej dłużej pozostanie świeży – warzywa, czy owoce nie nagrzeją się i nie poobijają, a gdy chcemy zapakować dziecku ciepły posiłek  w termosie – dzięki termoizolacyjnym właściwościom torby posiłek dłużej pozostanie ciepły. Na rynku jest już spory wybór pięknie zaprojektowanych toreb termicznych dla dzieci: śniadaniówki firmy Smash dla chłopców z wizerunkiem samochodu wyścigowego, czy dla dziewczynek w wersji różowej lub turkusowej.  Znakomite są również dostępne na rynku śniadaniówki z przegródkami– mniejsze i większe, które znakomicie nadają sie do zapakowania drugiego śniadania - na przykład lunch box Smash XL czy Smash M.

SPRÓBUJMY PRZEKONAĆ NASZE DZIECI...

Im więcej rodziców przekona swoje dzieci do noszenia porządnego drugiego śniadania w osobnej torbie, tym łatwiej będzie pozostałym namówić swoje pociechy do takiego rozwiązania, co ułatwi życie wszystkim – uczniom, którym burczenie w brzuchu nie będzie przeszkadzać w nauce, i rodzicom, którzy będą mieli świadomość, że ich dziecko nie będzie w szkole głodne, a samo pakowanie lunchu przestanie być "walką z wiatrakami".

POJEMNIKI NA LUNCH

POJEMNIKI NA LUNCH

WYGODA W PRACY, W SZKOLE I W PODRÓŻY

Jeśli codziennie pakujesz śniadanie czy lunch do pracy lub szkoły, wiesz, ile odpadów można wygenerować używając foliowych torebek do pakownia żywności. Może warto zmienić to i zacząć stosować nowoczesne pojemniki na lunch...Coraz bardziej popularne stają się kolorowebento boxy czyli pojemniki z przegródkami. Dzięki oddzielnym komorom, można do nich włożyć urozmaicone zdrowe jedzenie, a posiłek pozostanie długo apetyczny i nie wymiesza się.

CZYM JEST BENTO

Zainspirowany japońskimi bento, amerykańskie ekologiczne pojemniki na lunch ułatwiają przenoszenie niezapakowanych pokarmów, takich jak sałatki, pokrojone owoce, warzywa, bakalie, kanapki i przekąski. Niektóre pudełka są na tyle szczelne, że można w nich przenosić jogurty, sosy czy nawet zupy. Bardzo popularne stają się kilkupiętrowe szczelne pojemniki na lunch,  w których można zabrać nawet kilkudaniowy obiad! Główną zaletą takich pojemników jest to, że posiłek może być całkowicie dostosowane do naszych potrzeb i upodobań. Bez ryzyka wymieszania się i zgniecenia możemy zabrać ze sobą każdy rodzaj naszego ulubionego jedzenia! Coraz więcej osób ma świadomość , że odpowiednia dieta zapewnia lepsze samopoczucie i zdrowie. Fast food oraz słodkie przekąski stają sie mniej popularne. Nasze nawyki żywieniowe zmieniaja się i coraz częściej sami przygotowujemy sobie domowy posiłek „na wynos”.  Pojemniki na lunch z przegródkami dają mozliwość zabrania ze sobą różnorodnego, zdrowego jedzenia bez konieczności pakowania kilku pudełek czy folii. To też świetne rozwiązanie dla dzieci, które z łatwością otwierają pudełko i znajdują w nim apetyczne śniadanie ze świeżymi, pokrojonymi kawałkami owoców czy warzyw...Zgnieciona kanapka i nierzadko poobijane w tornistrze jabłko są zdecydowanie mniej atrakcyjne.? Dzieci uwielbiają apetyczne jedzenie i chętniej zjadają ładnie wyglądajacy posiłek. 

POJEMNIKI NA ŻYWNOŚĆ

POJEMNIKI NA ŻYWNOŚĆ

Dlaczego warto mieć nowoczesny pojemnik na jedzenie

Pojemniki na jedzenie to nie tylko wygoda, ale też duża oszczedność. Jeden pojemnik wystarcza na długo. Wybór jest tak duży, że każdy może dobrać odpowiednią dla siebie pojemność, ilość przegródek czy sposób zamykania. Do wyboru są duże pudełka o pojemności nawet 1,5 litra około 6 szklanek jedzena mniejsze - z kilkoma przegródkami - na kawałki owoców czy warzyw, a nawet małe 2-i 1-komorowe pojemniczki na przekąski czy dippy. W zależności od potrzeb możemy wybrać szczelne pojemniki na zupy czy sałaty z sosami, takie jak Box Appetit Black & Blum czy miska Aladdin albo dużą lekką śniadaniówkę z przegródkami  np. SMASH XL

Oszczędzamy nie tylko pieniadze, ale też jedzenie. Mając kilka przegródek, łatwo je zapełnić tym co zostało z obiadu, włożyć do lodówki i nastepnego dnia zabrać do pracy czy szkoły bez konieczności szykownia nowego posiłku...

Wszyscy wiemy jak często dzieci nie kończą obiadu w szkole. Może zamiast zostawiać i wyrzucać jedzenie, warto zachęcić dzieci do zabrania jedzenia ze szkoły w pustym lunchboxie po śniadaniu i skonczenie obiadu w domu...

Jeden pojemnik na lunch to dużo mniej zużytych torebek foliowych. Niektórzy codziennie pakuja śniadanie w folię spożywczą czy aluminiową , a to jeszcze w worek czy torebkę, które później wyrzucają. Jedna kilkuosobowa rodzina wyrzuca rocznie do kilkuset torebek foliowych!

Bądźmy eko i nie zaśmiecajmy naszej planety. Pojemnik na żywność to rozwiązanie, które zapewnia, że będziemy generować mniej smieci.

Większość nowoczesnych lunchboxów jest produkowana z tworzyw nadających się do recyklingu. Nie zawierają ołowiu, ftalanów, PCV ani szkodliwego BPA. Niektóre z nich jak np. kubki termiczne ECO Mug same pochodzą z recyklingu i cieszą się ogromną popularnością, szczególnie wśród osób dbajacych o ekologię.

Łatwo zatem zauważyć, że dobrze dobrany pojemnik na żywność może spełnić kilka ważnych funkcji: pomóc w utrzymaniu zdrowych nawyków żywienowych, przyczynić się do oszczędzania jedzenia i pieniędzy, a nawet wspierać naszą planetę!

TERMOSY OBIADOWE

TERMOSY OBIADOWE

Termos obiadowy

Termos obiadowy to niezastąpione urządzenie, które może się przydać w wielu sytuacjach.  Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo może okazać  się przydatny, dlatego jest to znakomity pomysł na oryginalny prezent na przykład na Święta Bożego Narodzenia.

Termos do szkoły 

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak ważne jest zjedzenie ciepłego posiłku w porze obiadowej. Tym bardziej jest to ważne, gdy mówimy o dzieciach, których organizm jest w fazie intensywnego wzrostu.  Dzieci często nie chcą jeść szkolnych obiadów, ponieważ im nie smakują, lub są nieapetycznie podane. Co więcej, w naszym klimacie przez zdecydowaną większość roku szkolnego na dworze jest chłodno, dlatego zjedzenie ciepłego posiłku w ciągu dnia staje się koniecznością  zapobiegającą wyziębieniu i osłabieniu organizmu dziecka, co z pewnością uniemożliwi mu skuteczną naukę. W tej sytuacji warto skorzystać z termosu obiadowego, dzięki któremu nasze dziecko zje ciepły, domowy obiad będąc w szkole. Na rynku dostępnych jest wiele produktów, na przykład śliczne, kolorowe termosy obiadowe firmy Aladdin, które znakomicie nadają się dla dziecka do szkoły.

Termos do pracy

Wiele biur nie jest wyposażonych w kuchenki mikrofalowe. Ponadto jest spora grupa osób, które nie chcą podgrzewać jedzenia w kuchence mikrofalowej ze względu na przekonanie o szkodliwym wpływie tej technologii ogrzewania posiłków na ich wartość odżywczą. Niewiele biur ma w pobliżu przyzwoite lunchowe restauracyjki, w których można zjeść smaczny obiad w dobrej cenie, a nawet, jeśli  takowe są, jedzenie często nie jest tam zbyt świeże, menu monotonne i nudne  już po kilku miesiącach. Częstym problemem jest również to, że jedzenie podawane w restauracjach jest zbyt mocno  i bez wyczucia doprawiane – jest za słone, zbyt pieprzne, ze zbyt dużą ilością przypraw i tłuszczu, który też często jest wątpliwej jakości. Ponadto koszty codziennego stołowania się na mieście są naprawdę spore i mało kogo stać na taki wydatek.

Jedzenie na drogę

Termos obiadowy znakomicie sprawdzi się również w podróży pociągiem, czy samochodem. Nie trzeba chyba nikomu opisywać jakości posiłków serwowanych w pociągowych bufetach. Przydrożne zajazdy z kolei bardzo rzadko oferują świeże i smaczne jedzenie, zwykle niestety są to odgrzewane w kuchence mikrofalowej, źle ugotowane posiłki typu „wiejskie jadło”. Zatem żeby po podróży nie bolały nas brzuchy, warto zabrać ze sobą świeży i zdrowy domowy obiad w termosie obiadowym.

WYJĄTKOWY PREZENT ŚWIĄTECZNY

WYJĄTKOWY PREZENT ŚWIĄTECZNY

Zaskoczmy oryginalnym, pięknym prezentem, jakiego do tej pory nie było!

Każdego roku, gdy nadchodzi grudzień, zaczynamy myśleć o prezentach na gwiazdkę dla najbliższych. W miarę, jak polskie społeczeństwo się bogaci, wszyscy posiadamy  coraz więcej rzeczy i coraz trudniej wybrać oryginalny, a zarazem przydatny prezent dla rodziny i przyjaciół. 

Takim prezentem może okazać się lunch box, termos, czy kubek termiczny. Choć zwyczaj noszenia lunch box’ów nie jest jeszcze w Polsce rozpowszechniony, gdy bliżej się przyjrzeć temu „tematowi” okazuje się, że bardzo wielu osobom przydałby się ładny, profesjonalny pojemnik na jedzenie, termos obiadowy czy kubek termiczny, dobrany zależnie od ich trybu życia i zwyczajów żywieniowych. Mnóstwo osób nosi ze sobą jedzenie do pracy, jako, że w dzisiejszych czasach spędzamy w biurze wiele godzin, a często właściwie cały dzień. Sprawdźmy dyskretnie, czy osoba, którą chcemy obdarować, nosi do pracy, czy szkoły, kanapki, sałatkę, czy może obiad. Na zimne dania typu sałatka czy kanapka znakomite będą profesjonalne lunch boxy takie, jak na przykład australijskie lunch boxy Smash mające kilka regulowanych przegródek wewnętrznych i wyposażone w dwa szczelne pojemniki na sosy, dipy, czy jogurt. Jeśli ktoś woli prosty lunch box bez przegródek – ten sam producent ma w ofercie jednokomorowy lunch box zwany „Meal Box” wyposażony w szczelny pojemniczek na sos oraz sztućce.

Dla osób, które noszą ze sobą posiłki obiadowe jadane na ciepło, znakomity prezent świąteczny  to termos obiadowy Aladdin.  Są eleganckie i nowocześnie zaprojektowane, dostępne w kilku pięknych, żywych kolorach, ale też grafitowym i białym. Mnóstwo osób nigdy nie słyszało o takich termosach. Obdarowując nimi bliską osobę, mamy dużą szansę na sprawienie jej ogromnej radości i dużej niespodzianki.

ORYGINALNY PREZENT NA ŚWIĘTA

ORYGINALNY PREZENT NA ŚWIĘTA

Oryginalny i praktyczny prezent na święta

Już niebawem czeka nas gorączka świątecznych zakupów. Zamiast przepychać się w zatłoczonych centrach handlowych w poszukiwaniu ciekawego prezentu, warto już teraz zamówić go przez Internet. Ciekawym prezentem pod choinkę może być na przykład torba termoizolacyjna. W dzisiejszych zabieganych czasach, mnóstwo osób zabiera jedzenie ze sobą z domu – idąc do pracy, do szkoły, wybierając się w podróż, czy ze względu na dietę i konieczność spożywania ściśle określonych posiłków, o które trudno „na mieście”. Wiele takich osób znajdziemy zapewne w gronie naszych najbliższych, których będziemy chcieli obdarować jakimś drobiazgiem z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Część osób wciąż pakuje swój codzienny posiłek do foliowej reklamówki, co jest nie tylko nieestetyczne i niefunkcjonalne jedzenie szybciej traci świeżość ale również prowadzi do większego zanieczyszczenia środowiska. Dlatego ciekawym, a zarazem bardzo przydatnym prezentem pod choinkę może być torba termoizolacyjna – zaprojektowana specjalnie z myślą o noszeniu w niej jedzenia. Torby termoizolacyjne mają wiele zalet – dzięki nim osoba zabierająca swój lunch na wynos wygląda elegancko i nowocześnie, jedzenie dłużej pozostaje świeże, i nie ma obawy, że się wyleje, czy wysypie i zabrudzi otoczenie, ponieważ torby zwykle są szczelne i zapewniają dodatkowe zabezpieczenie. Nowocześnie zaprojektowane torby termoizolacyjne o pięknych, kolorowych wzorach dla pań, czy zabawne i bardzo praktyczne torby dla dzieci w kształcie zwierzątek ze specjalnym paskiem, za który torbę można przypiąć do tornistra, żeby dziecko nie musiało jej nosić w ręku często w zestawie z bidonem.